Ola i Alan

by


Dziś zdjęcia, do których wracam z wyjątkowym uczuciem. 

Trudno jest niebanalnie napisać jak rodzinnie i ciepło się poczułam, jak wspaniałe rodziny przyszło mi sfotografować. Wraca się z takich spotkań z nową energią i gorącą nadzieją, że udało się oddać chociaż kawałek tego wspaniałego klimatu. 

Jeden z najcenniejszych moich reportaży, nie doskonały, ale wyjątkowej czułości. 

Ślub Oli i Alana w niespełna 100 klatkach.